wtorek, 3 listopada 2009

O tym i owym

Można powiedzieć- wracam do normalności. Bardzo długo nie mogłyśmy z córką dojść do siebie po przeziębieniu, ale już jest zdecydowanie lepiej. Choroba i jesienne zmęczenie dały o sobie znać , zabierając chęci do pracy.
wracam i pokazuję. Wiązanki na groby najbliższych zrobione z wszelakiego zielska znalezionego na działce i przywiezionego przez moją mamę. Wstążka zrobiona z tiulu usztywnionego w żelatynie.




A to zdjęcia ze spaceru w piękny, słoneczny choć zimny jesienny dzień.








0 komentarze:

Prześlij komentarz